
Trzeba podkreślić - naprawdę dobry film. Akcja rozgrywa się w Arabii Saudyjskiej, gdzie na każdym kroku czai się niebezpieczeństwo. Dobrze jest to odwzorowane. Najbardziej poruszyła mnie scena, gdzie ojciec mówi, że kiedy wrócił do domu jego małe dziecko trzymało w ręce plastry, chcąc przykleić rozstrzelanej matce kawałek twarzy.
Początek - nudny. Film powoli nabiera tempa. Na koniec nie mogło zabraknąć typowej amerykańskiej strzelaninki, gdzie główni bohaterzy wychodzą cało. Nie ujawniam więcej informacji. Obejrzyjcie sami!
Ocena: 4+.